Przez wiele lat przedsiębiorcy funkcjonowali w przekonaniu, że kontrole prowadzone przez różne instytucje państwowe są od siebie niezależne.
Kontrola Państwowej Inspekcji Pracy była postrzegana jako odrębne postępowanie.
Podobnie kontrola Zakładu Ubezpieczeń Społecznych czy działania Krajowej Administracji Skarbowej.
Nowelizacja ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy całkowicie zmienia ten sposób myślenia.
Jednym z najważniejszych elementów reformy jest wprowadzenie znacznie szerszej współpracy i automatycznej wymiany danych pomiędzy:
W praktyce oznacza to koniec funkcjonowania tych instytucji w izolacji.
Po wejściu w życie nowych przepisów Państwowa Inspekcja Pracy będzie przekazywać do ZUS informacje dotyczące między innymi:
Dodatkowo indywidualne interpretacje wydawane przez Państwową Inspekcję Pracy mają być przekazywane zarówno do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, jak i do Krajowej Administracji Skarbowej.
To znacząco zwiększa dostęp organów do informacji dotyczących sposobu organizacji zatrudnienia w przedsiębiorstwach.
Wielu przedsiębiorców nadal postrzega kontrolę PIP wyłącznie przez pryzmat prawa pracy.
Tymczasem po zmianach skutki mogą być znacznie szersze.
Przykładowy scenariusz może wyglądać następująco:
Inspektor pracy analizuje sposób wykonywania pracy przez osobę współpracującą na podstawie umowy B2B lub umowy zlecenia.
W wyniku kontroli Okręgowy Inspektor Pracy wydaje decyzję administracyjną stwierdzającą istnienie stosunku pracy.
Informacja o ustaleniach trafia do Zakładu Ubezpieczeń Społecznych.
ZUS rozpoczyna analizę obowiązków składkowych i może badać konieczność opłacenia zaległych składek.
Dane trafiają również do Krajowej Administracji Skarbowej, która może oceniać skutki podatkowe wynikające z zakwestionowanego modelu współpracy.
W praktyce jedna nieprawidłowo skonstruowana lub wykonywana umowa może uruchomić wieloletni efekt domina obejmujący kilka instytucji jednocześnie.
Nowelizacja przewiduje również elektroniczną wymianę informacji pomiędzy organami.
To rozwiązanie ma zwiększyć skuteczność działania administracji publicznej, ale jednocześnie oznacza większe ryzyko dla przedsiębiorców, którzy stosują nieprawidłowe modele zatrudnienia.
Automatyczna wymiana danych umożliwi:
W praktyce organy będą mogły znacznie szybciej porównywać informacje zawarte w dokumentacji kadrowej z danymi przekazywanymi do ZUS oraz informacjami wynikającymi z rozliczeń podatkowych.
Po wejściu w życie nowych przepisów przedsiębiorcy nie powinni już analizować ryzyka wyłącznie przez pryzmat pojedynczej kontroli.
Coraz większego znaczenia nabierze spójność wszystkich obszarów związanych z zatrudnieniem.
Pracodawcy powinni założyć, że porównywane będą między innymi:
W nowej rzeczywistości każda rozbieżność może stać się sygnałem do wszczęcia dalszych działań kontrolnych.
Nowelizacja ustawy o Państwowej Inspekcji Pracy to nie tylko nowe uprawnienia związane z wydawaniem decyzji administracyjnych stwierdzających istnienie stosunku pracy.
To również budowa systemu współpracy pomiędzy PIP, ZUS i KAS, który znacząco zwiększy skuteczność wykrywania nieprawidłowości.
Dla pracodawców oznacza to konieczność spojrzenia na zatrudnienie w sposób kompleksowy.
Od 2026 roku nie wystarczy już analizować ryzyka wyłącznie pod kątem jednej instytucji.
Jedna kontrola może stać się początkiem działań prowadzonych równolegle przez kilka organów państwowych.
A to oznacza, że koszt błędnie skonstruowanego modelu współpracy może być znacznie wyższy niż dotychczas.
Chcesz przygotować swoją organizację na nowe uprawnienia PIP?
Przygotowałam dla Ciebie praktyczny e-book:
„10 sprawdzonych zasad, dzięki którym PIP nie podważy Twoich umów zlecenia i B2B”
To praktyczne kompendium wiedzy oparte na doświadczeniach z audytów, kontroli oraz najczęściej spotykanych problemach zgłaszanych przez pracodawców i działy kadrowo-płacowe.
LINK >>> E-BOOK „10 sprawdzonych zasad, dzięki którym PIP nie podważy Twoich umów zlecenia i B2B”
Komentarze